To był nasz trzeci dzień w Paryżu. Miałam wybrać miejsce gdzie tylko ja ma się pieniądze to się tam wejdzie i wierzcie mi lub nie ale nie miałam pojęcia,co można robić we dwójkę. Przecież Rich nie pójdzie ze mną na zakupy a potem do specjalnego spa które tutaj uwielbiam. Wszystkie fajne miejsca zwiedziliśmy wczoraj i trochę się pokłóciliśmy bo musiałam mamie wysyłać zdjęcia. Mówił do mnie że to nieodpowiedzialne bo raczej mama nie uwierzy że ja sama chodzę do takich miejsc ale miałam to gdzieś. Robiłam zdjęcia i dobrze się bawiłam. Dzień był naprawdę cudowny.
Miałam kilka pomysłów na dzisiaj i jutro i chyba zacznę od tych.
Wstałam i ubrałam się, poprosiłam Richa żeby też się ubrał. Nie wiedział gdzie idziemy, dopóki nie zobaczył mojego uśmieszku znaczącego- Zakupy.
Weszliśmy na droga alejkę tylko z dobrymi i drogimi sklepami. Jemu oczy świeciły na samą myśl że może to wszystko mieć, bo naprawdę mógł, i pierwszy raz będę w paryskich sklepach dla mężczyzn. Pomachałam mu kartą i zaczęliśmy zakupy.
W pierwszych trzech sklepach kupiłam torebki, buty, i marynarki. Poprosiłam o dostarczenie do hotelu na dzisiaj.
W kolejnych dwóch skupiłam się na sukienkach. Chyba kupiłam wszystkie które podobały się Rich'owi, bo mi nie, ale chciałam żeby był szczęśliwy.
W kolejnym kupiłam wszystkie spodnie i kilka butów oraz dodatków.
Rich miał dosyć ale ja nie.
Kolejne dwa były poświęcone na bluzki.
Kiedy już usiadłam ze zmęczenia przy fontannie Rich zapytał się mnie
-To wszystko?
-nie-Pokiwałam głową.
-A co teraz?
-Teraz te 10 sklepów dla ciebie-Pokazałam mu palcem. Chyba się zdziwił i chciał mi odmówić ale nie zrobił tego bo wiedział że to ja tutaj żądze.
Rich nie wiedział co ma wybierać więc stał cały czas obok nas stylista i doradzał mu. Każdy strój był ważny i ładny a zdanie Pana stylisty było obojętne bo chciał znać tylko moje. Kupił sobie marynarki, koszule, bluzki, buty nawet majtki !.Ah to było cudowne. Myślał że to koniec ale potem weszliśmy do sklepów typu "Nike" i tam powybierał sobie jeszcze kilka rzeczy. Potem znowu wróciliśmy i kazałam mu wybrać spodnie, multum spodni. Kiedy i on był okupiony oboje usiadaliśmy przy fontannie
-I teraz już wiesz jak się czułam dwie godziny temu
-Tak, cholernie szczęśliwa?
-Tak, zawsze mam dużo ubrań z Paryża, moja mama zawsze też wysyła tutaj swoją stylistkę i jej wybiera. to dla mnie taka norma.. Ale mam jeszcze coś- Przytuliłam się do niego-Teraz kosmetyki.
Rich się zaśmiał i mnie objął
-Ja też?
-Tak, ale musimy poczekać na Andrée ona ma zawsze dobre pomysły i ma świetny węch
-To nie możemy wybierać tego co lubimy?
-Owszem tak będziemy robić, ale jesteśmy w Paryżu, musimy też brać to co nam się nie podoba ale musi być stylowe i musi stać na kosmetyce w domu żeby pokazać że masz gust mimo że coś ci się nie podoba
-Skąd to wiesz?
-Mama mnie tego uczyła, jak byłam mała i pierwszy raz zabrała mnie na zakupy z tatą,mówiła tak do taty i on naprawdę brał takie rzeczy których nie nosi ktoś taki jak on, ale ja miał i ludzie to widzieli, pisali że ma gust, dzięki temu był bardziej popularny. Ja zawsze chciałam pierdoły i nie podobało mi się to co było " PARYSKIE" ale musiałam to brać i mama tez zaczęła mówić do mnie te słowa..
-Twoja mama dba o co właściwie w waszym domu? Bo naprawdę dużo robi
-O wszystko, o wystrój, o stylizacje mebli o dobre nazwisko, o kontakty, finanse, wystrój i nasze gusty. Robi naprawdę dużo, dlatego ją kocham bo wydaję się być Bogatą suką ale ona naprawdę jest dobra w tym co robi wiesz?.Tak krzywdzi mnie nawet teraz kiedy od dziecka wpajała mi takie rzeczy ale uwierz mi.. Ja zawsze będę sławna i ktoś będzie chciał mi zajrzeć do szafy- Mama też mi to powtarzała. Jak była biedna naprawdę brała tylko to co jej się podobało. Jak zaczęła chodzić z moim tatą i być na studiach była wciąż biedna a tata sławny, ona wtedy nic o tym nie wiedziała i miała tanie rzeczy nawet używanych, i trzymała to w domu. Pewnego dnia przyszła prasa i to zauważyła, afera na maksa, i tatę i mamę oczernili. I wtedy ona zrozumiała że bycie bogatym to nie tylko pieniądze dla siebie ale też dla tego czego się nie chce ale trzeba mieć dla prasy, dla ludzi którzy mają cię lubić. Wiesz to będzie śmieszne ale gdyby nie ona, może już tata nie byłby sławny a ona nie byłaby taka dobra w tym czym jest, może nie mielibyśmy już pieniędzy bo ani ona ani tata nie mieliby pracy dlatego że nikt by nie dbał o takie beznadziejne fakty a przez to że wciąż jesteśmy na topie i w modzie, i we wszystkim co możliwe jesteśmy bogaci i te pieniądze rosną. Mój tata jak na razie jest najlepiej zarabiającym rockman'em w tym wieku, bo zarabia jakieś 20 milionów rocznie a mama 5 milionów, ale ona się nie przejmuje mówi że niedługo będzie ta liczba większa..
-Wow, tyle mi powiedziałaś, Jestem pod wrażeniem, teraz rozumiem jakie to skomplikowane..
-No właśnie, dziwne nie?, Wydaje się że nasze życie jest proste ale nie
-No tak, teraz mogę wszystko zrozumieć.
-A ty coś zarabiasz?
-Właściwie to nie, ale mam coś takiego że jeśli kupię coś i dzięki mnie sprzeda się o 20% więcej tej rzeczy ja dostaję 50% wartości tej rzeczy. Ale jeśli tak jakby ludziom się coś nie spodoba w ubraniu z jakieś marki, a ja zapłaciłam naprawdę dużo to oddają mi te pieniądze.
-Dziwne nie jesteś modelką
-Tak ale byłam więcej razy na bankietach, galach, ślubach, i wszelkich uroczystościach niż ktokolwiek inny. Moja mama na tylu nie była co ja. Znamy bardzo dużo osób, znaczy mama zna, ja nigdy nie poznałam żadnej takiej na przykład gwiazdy popu której bym chciała, nie mam dostępu do tego. Moi rodzice tez udzielają się charytatywnie i to tez dobrze działa na ich status. Kiedy założyłam facebooka takiego oficjalnego po dwóch godzinach dostałam ten ptaszek że jestem prawdziwa a like'ów było tak dużo..
-Boże i to wszystko za nic
-Za pieniądze.
-Jakbyś teraz się zbuntowała, odeszła to co by było z tobą.
-Nie wiem nie umiem sobie nawet tego wyobrazić.
Gdy skończyliśmy rozmowę, ujrzałam Andrée
-O to ona-Pomachałam jej. Jak zawsze idealna.
Przywitała się z nami i od razu wzięliśmy się do roboty
Wybrałam jak zawsze rożne balsamy, kosmetyki do ciała, peelingi, odżywki, perfumy i pierdoły do makijażu.
Rich praktycznie to co ja, oprócz makijażu. Znowu było tego tak dużo... Po skończonych zakupach pożegnałam Andrée i odwróciłam się do Richa
-Wow ile wydałaś?
-Zaraz będę miała telefon, poczekaj za 3 minuty-Powiedziałam opierając się o niego. Ah było mi przy nim tak cudownie, nawet jak było tak gorąco.
To był nasz trzeci dzień na bogato, dzisiaj jeszcze czekało nas spa i potem kolacja na balkonie, jutro miałam zdecydowanie lepszy pomysł ale nie wspomniałam mu o niczym, to miała być niespodzianka.
Gdy już rozkoszowałam się jego zapachem i dotykiem, zadzwonił telefon.
-Czy ona będzie krzyczeć
-Nie wiem-Odparłam i odebrałam
-Hej kochanie, cudowne są te zdjęcia co robiłaś, poznałaś kogoś fajnego?
-Tak,Jest przystojny i tak dalej..
-O to świetnie ! ale pamiętaj nie do hotelu
-Tak wiem mamo !- krzyknęłam i się zaśmiałam.
-Wydałaś bardzo dużą sumę, ale to dobrze, potrzebowałaś tego. Będziesz planowała jeszcze jakieś zakupy?
-Nie a co?
-Bo bym przyjechała na dwa dni i coś z tobą porobiła
-Mamo, przecież miałam odpocząć od tego. Dobrze się bawię, wydaję pieniądze i tak dalej..
-Wiem, kochanie wiem. Prasa już pisała że córka Jenner jest na wakacjach i ..-Przerwała
-No mamo, czytaj, chce wiedzieć, dawno nie byłam w gazecie ! i w ogólnie nie jestem popularna to cud że napisali !! -Krzyczałam
-Więc pisała że robisz szalone rzeczy i że są ciekawi jak to się odbije na nas, bo to sa twoje pierwsze wakacje sama. Nie było żadnych obelg, tylko pisali że pozwalasz sobie na wyjazd w środku roku szkolnego. I właściwie to tyle. Twój tata był wczoraj w wywiadzie i jak wrócił powiedział mi że została jedna piosenka i będzie wydany album
-O mamo, to naprawdę super, ciesze się!-Naprawdę się cieszyłam.
-A ci jak idzie?-Zapytałam
-Wiesz, skończyłam najważniejsze projekty, zaczęłam też gotować, zapisałam się na kurs, Razem z ojcem byliśmy też na akcjach charytatywnych i za dwa dni mamy wyjazd taki z kilkoma osobami i będziemy pomagać przy moście czy coś. Wiesz nie robimy teraz nic specjalnego, odpoczywamy, cieszymy się sobą.. Strasznie za tobą tęsknie-Powiedziała bardzo miło-Jest mi przykro że wspominasz ostatnie tygodnie jak tortury.. Wiem że jestem straszną matką ale kiedyś to docenisz a jak nie to jest szansa że może ja zrozumiem jak bardzo cię skrzywdziłam. Kocham cię
-Mamo ja ciebie też.. Nie chce się już z tobą kłócić.
-To dobrze, kochanie ja kończę, buziaki baw się dobrze.
Kiedy się rozłączyła ja poczułam ulgę jakoś ta rozmowa nie była dla mnie super fajna.
Podeszłam do Richa i go pocałowałam w policzek.
-A teraz spa-Powiedziałam i poszliśmy w kierunku naszego auta które było wynajęte.
Ah potrzebowałam relaksu, Wiedziałam że Rich się ucieszy ale nie będzie wiedział co chce wybrać w tym spa więc już wszystko ułożyłam. Weszliśmy tam i daliśmy się ponieść odprężeniu które było cudowne. Dawno tak bardzo tego nie potrzebowałam jak teraz. Wszystko odchodziło ode mnie. Rich też był bardzo szczęśliwy
Po kilku godzinach pojechaliśmy do naszego hotelu.
Usiadłam na łóżku cała zrelaksowana
-A teraz kochanie .-Powiedział te słowa i przerwał nam dzwonek. A niech to szlak, byłam gotowa na seks z nim tutaj w tym łóżku. Zdecydowałam się poczekać aż to otworzy i się rozebrałam.
......
:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz