Nie ruszyłam się nawet na krok z łóżka. Mój telefon ciągle wibrował od powiadomień. Nie musiałam wstawać żeby wiedzieć jakie to są powiadomienia.. Znajomi, nie obchodziło mnie to. Wciąż wspominam co wtedy się stało.. Co się stało? Popełniłam błąd.
Kiedy już wszystko idealnie układało się w naszym związku, mój tata dostałam propozycje wywiadu o nas o naszej rodzinnie i wszyscy bardzo się z tego cieszyliśmy.
Wiedziałam z podsłuchania rozmowy mamy z tatą że będą pytania o mnie i nawet mnie będą takowe zadawać. Wiedziałam że zapytają się o wpłatę tych pieniędzy o których mama nie miała pojęcia tylko tata. I głupia pomyślałam że zaproszę Richa i go przedstawię tam. .I tak też zrobiłam.
Kiedy tylko przyleciały moje ubrania do wywiadu, zjawiły się kosmetyczki i nawet taty menadżer wiedziałam że to już na pewno poważna sprawa. Wszyscy się wyszykowaliśmy. Mój tata od dawna nie miał żadnego wywiadu, koncerty się skończyły odkąd się urodziłam, ale teraz postanowił wrócić więc i także to musiało wrócić.Nie miałam z tym problemu ale Mama.. Ona miała problem ze mną.
Wywiad przebiegał zgodnie z planem moich rodziców. A potem zaprosili mnie
-O kogo ja tu widzę. Liliana Jenner, witamy ! - Powiedział miły głos.
Usiadłam obok mamy i czekałam na pytania. Pierw były proste, pytali się mnie jak mi się żyje, jak szkoła, jakie plany. A potem zadali mi jedno pytanie " Wpłaciłaś dobrą sumę na akcję kto cię do tego namówił?. Zawsze sprawiałaś wrażenie dziewczyny której nie obchodzą takie akcje, a szczególnie dobre nazwisko rodziców a tu proszę nagle wpłaciłaś sumę i zaczęłaś się udzielać publicznie.
Przełknęłam ślinę i odpowiedziałam
-Za namową mojego chłopaka. Wiesz.. nasze światy są zupełnie inne. Mogę go tutaj zawołać?
Zgodził się i on wszedł do studia i usiadł obok mnie
-Kończąc moja odpowiedź tak zawsze sprawiałam takie wrażenie i taka byłam. Ale potem pojawił się on- spojrzałam na niego- Zrozumiałam wiele rzeczy których się nie nauczyłam bo moja mama była zbyt zajęta.. Ja nie mam jej tego za złe, kocham ją i dorosłam. Wpłaciłam te pieniądze i będę wpłacać.. i nie zamierzam rezygnować także ze społeczności
Uśmiechnęłam się a on powiedział coś w rodzaju że każdego z nas zmienia prawdziwa miłość.
Nie pamiętam co było potem bo już tylko w mojej głowie miałam postać tego co się działo jak wróciłam do domu. Mama bardzo się darła że takie coś o niej powiedziałam. Rodzice nie byli źli że wpłacałam pieniądze, nawet mama się tak bardzo nie wkurzyła na to że Rich tam był. Wkurzyła się o moje słowa i miała gdzieś to czy ja już dorosłam. Kazała mi zerwać z Richem i być sobą bo jak myślała miałam klapki na oczach. Tata całą kłótnie stał i ją uspokajał ale nie dało się, ona była jadowita i w tamtym momencie pluła żarem na mnie.
I tak się stało, nie od razu.. Byliśmy jeszcze razem przez chwilę dopóki ona nie zabrała mi wszystkiego.. Rich nie mógł patrzeć jak ona mi to robi, i nie mógł znieść myśli że jestem nie lubiana i nie kochana w domu. Mówił coś w rodzaju że założymy kiedyś idealny dom ale ja mu nie wierzyłam bo miał wyjechać. Nieważne jak bardzo mnie w tamtych momentach pocieszał. On nie był gotowy na złość mojej mamy. Ona zabrała mi wszystko, łącznie z moją wolnością i nawet te moje osiemnaście lat nie sprawiało że czułam się dorosła.
Nasz związek nie mógł tego przetrwać. On nie był przyzwyczajony do moich łez przez Matkę a ja nie mogłam mu powiedzieć żeby został. Oboje podjęliśmy tą decyzje. On miał odejść a ja tutaj zostać.. I odszedł, nie było go miesiąc..
I wrócił .. pamiętam.
Leżałam wtedy i czytałam książkę, nagle usłyszałam pukanie do drzwi. Byłam wtedy sama i otworzyłam je bo nie bałam się, chciałam wtedy umrzeć.. I ujrzałam go. Zabrał mi całe powietrze które miałam dookoła siebie.
Przybliżył się do mnie i mnie pocałował
-Tęskniłaś moja słodka Lil?-Powiedział
-Tak.
Weszliśmy na górę i usiadł ze mną na łóżku. Opowiadał mi o tym mieście gdzie teraz był- ale jak twierdził nie mógł żyć beze mnie i wrócił po mnie. Chciałam się spakować natychmiast ale on nie to miał na myśli. Chciał sprawdzić jak się czuję i wiedział że moi rodzice wyjechali..
Tamtej nocy oddałam mu siebie. Byłam bardzo przerażona.. Nie chce tego wspominać jakie to było dobre gdy jego dłonie mnie pieściły a jego oczy były wpatrzone tylko w moje.. Nie chce rozpłacze się na samą myśl gdy sobie przypomnę jak był blisko. Myślałam .. Nie myślałam - Moje koleżanki opowiadały mi swoje pierwsze razy i mówiły że to nic specjalnego i ja powinnam już dawno zrobić to z jakimś przystojniakiem ale ja nie chciałam.. wierzyłam im że takie sa pierwsze razy mimo że nie chciałam zrobić to z nikim specjalnym wiedziałam że mają rację to nic specjalnego to tylko seks. Kurczę, myliłam się. Mój pierwszy raz nie był tylko seksem ale czymś więcej. Zbliżeniem o którym nigdy nie śniłam. Jak Boga kocham chciałam być z nim jednością i tak się stało. Jeśli tak ma wyglądać " tylko seks" to chce to robić codziennie. Ahw, to nie był tylko seks, to była miłość, uprawialiśmy miłość.
Wtedy wszystko wróciło do normy-Normy.. Mieszkał w moich domku na plaży i nikt nie wiedział że wrócił z mojej rodzinny, chodził do szkoły. Miał takie dobre oceny że po prosił dyrektora a szybkie testy.. Nie mógł tu zostać. Powiedział mi że.. dlatego nie może mi zdradzić swoich uczuć bo to zbyt bardzo mnie za boli.
Płakałam, dużo płakałam. Każdego dnia wiedziałam że on odchodzi na zawsze, kawałek po kawałku.. I tak się stało. Odszedł trzy dni temu. na zawsze..
Nasza historia.. Ah-Popłakałam się kiedy już moje myśli od nowa przeanalizowały nasz związek.
Miałam dość. musiałam mieć jakiś plan, przecież musiałam go znaleźć, ja wiem że on mnie kocha, nigdy mi tego nie powiedział ale wiem że tak jest.. Ja go znajdę-Powiedziałam na głos gdy w moich drzwiach zjawił się tata.
-Kochanie.. wiem jak bardzo jesteś załamana, ja też polubiłem tego chłopaka .Blair'e twoja mama tego nie zrozumie, chyba że dasz jej powody
-Jakie powody?
-Pokażesz że żyjesz i wtedy ona da ci święty spokój a wtedy ja go dla ciebie znajdę
-Tato, ja go muszę znaleźć, ja go w to wmieszałam, ja mu kazałam być w tych momentach kiedy on prosił mnie żeby nie.Ja chciałam z niego zrobić.. -Przerwałam
-Nie powinnaś była go zmieniać
-Ja go nie zmieniłam, ja chciałam z niego zrobić kogoś kogo wszyscy pokochają
-A ty go nie pokochałaś? Przecież byłaś taka szczęśliwa
-Tato, kochałam go nie o to mi chodziło. Miałam na myśli... Czasami zbyt blisko go trzymałam spraw które powinnam mieć w dupie wiesz?
-Rozumiem cię skarbie. Musisz to naprawić.
-Naprawię.. ale muszę wypłakać.. się
-Dobrze rozumiem.
Gdy tata wyszedł chwyciłam za Iphona i zobaczyłam te wszystkie powiadomienia.
Ah te dziewczyny z mojej szkoły piszące głupie posty, to chyba nigdy się nie skończy. Wysłałam wesołego Snapa do wszystkich że żyję i mam się dobrze oraz napisałam że wyjeżdżam. Potem odczytałam kilka wiadomości, odrzuciłam zaproszenia do wydarzeń i chwyciłam za walizkę.
Mój wyjazd był dobrym pomysłem, mama pomyśli że czuję się dobrze, ja wyjadę na tydzień naprawdę a powiem że na miesiąc, co znaczy że będę miała trzy tygodnie na znalezienie go. A co jeśli on nie chce już mnie? Nie chce być znaleziony?. Nagle zawołała mnie Norma- Norma zazwyczaj ona odbiera listy, otwiera drzwi, interesuje się wydarzeniami.
Zeszłam na dół
-List do ciebie, proszę-Podała mi kartkę. Nie było w tym liście nic nie zwykłego ale czułam że nie powinnam go teraz otworzyć. Weszłam na górę i go otworzyłam
Droga Lili/Lilianno
wiem ile czasu minęło. Nie żebym liczył. Wiem ile łez wypłakałaś w poduszki.
Nie wiem co mam powiedzieć, przecież mi nie uwierzysz. Chce żebyś wróciła ale nie mogę pozwolić ci na utracenie rodziny.
Płacze.. to takie niemęskie ale ja płacze kiedy przypominam sobie twoje serce. przepełnione dobrem i tym co najlepsze. Chciałbym żeby to był długi list, najlepiej taki romantyczny gdzie ty się popłaczesz a ja wrócę. Nie, przepraszam.
Pewnie się zastanawiasz skąd znam twój adres- Spisałem, tak na wszelki wypadek.
Wiem też że ty pewnie wyjedziesz i zaczniesz mnie szukać, dlatego nie ma tutaj nigdzie mojego adresu.. Kochanie nie szukaj mnie.. Proszę...
Co ja gadam i tak wiem że za niedługo pojawisz się w moich drzwiach, pewnie jestem mało co romantyczny bo nie chce żebyś mnie szukała ale wiem że to zrobisz i otwarcie o tym ci piszę.
Jestem głupcem bo nawet nie zdążyłem Ci powiedzieć
Jak bardzo wiele dla mnie znaczysz.
Kocham cię Lilianno Jenner, pragnę byś zawsze uśmiechała się i gotowała makaron. Chce budzić się i myśleć o tym jakie będziesz miała buty. Ale jeśli...
Jeśli stracisz dla mnie cały majątek wtedy żadne moje uczucie się nie zmieni, i tak będę myślał o twoich butach i tak będziemy jeść makaron. Możesz być spłukana, będziemy mieszkać w szopie co ty na to ? I kupimy małego psa i będziemy go tak karmić że kiedyś go zjemy co?-Śmieje się skarbie bo..
Chce by moje zycie takie było wiesz? Cholernie.. Nie zjem ci psa ale kupię ci go. Co tylko ze chcesz.
To dziwne ale to ja cię błagam żebyś wróciła do mojego życia chociaż chciałem żebyś odeszła.
Byłem głupcem... Nie szukaj mnie Lil.. Stać cię na coś.. Proszę uśmiechnij się księżniczko. Wiem list jest do dupy, najlepiej go spal bo pisze o niczym.. i zapomniałem..
Ah zapomniałem ci powiedzieć że Kocham cię i to się nigdy nie zmieni.
Przepraszam.
Zgniotłam kartkę, znał mnie tak.. ah znał mnie całą. Nie byłam wstanie nie śmiać się i nie płakać. Nigdy nie dostałam takiego listu.. Takiego beznadziejnego listy ale tu były jego uczucia..
Ja też cię kocham Rich'u i znajdę cię i .. zjemy tego psa- Powiedziałam głośno do kartki którą zgniotłam i schowałam do walizki......
Jestem w szoku. Ta ich miłość.. jest cudowna.. czy to przetrwa ? Jeju, stresuje się. Pisz dalej koniecznie kurde!
OdpowiedzUsuń